Dzień dziewiąty - 13 września

Niby jeszcze dzień nie ostatni, ale pełen "ostatnich". Rano poszliśmy na wystawę owadów, a później ostatni spacer po Łebie, ostatnie lody/gofry, ostatnie zakupy, ostatni obiad i kolacja na stołówce we Fregacie i ostatnia zabawa nad morzem. Na koniec dnia ostatnie pidżamowe kino. Robi się jakoś tak... nostalgicznie. Z jednej strony wszyscy chętnie wracamy do swoich domów i rodzin, a z drugiej strony - żal nam wyjeżdżać z Łeby, ktora ugościła nas najpiękniej jak tylko mogła...
















































Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień pierwszy - 5 września

Dzień drugi - 6 września