Dzień szósty - 10 września

Rano spaliśmy jak aniołki i (choć może trudno w to uwierzyć) wstaliśmy bez żadnego marudzenia😀 Po śniadaniu pojechaliśmy do Sea Parku, gdzie czekało na nas wiele atrakcji. Po powrocie zjedliśmy obiad i popędziliśmy na plażę. Wieczorem powtórka z pidżamowego kina🙂







































































Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień pierwszy - 5 września

Dzień drugi - 6 września